Była najlepsza. Jej rodzice byli wtedy bardo dumni a mamie aż poleciała łezka. Wspominając to uświadomiła sobie co tak naprawdę w jej życiu było najważniejsze. Nie dążyła do kariery. Kariera sama ją odnalazła i dała jej tyle radości kto prócz jej męża jej nie dał. Dzieci też bardo kochała ale nie mogła pogodzić sie z tym ze tak postąpiły. Jej wnuczka też tańczy i jest bardzo z niej dumna ze poszła w niej ślady teraz tylko czeka na jej osiągnięcia ale czy to jej będzie jeszcze pisane zobaczyć??. Tego nikt nie wie i pewnie nikt nigdy się nie dowie. Bóg nie powie nam wcześniej do jakiego momentu życia będziemy na tej ziemi i co nam będzie pisane zobaczyć. Babcia chciała by zobaczyć jej kochana wnuczka która tańczy piękne standardowe tańce w ślicznej sukience z przystojnym kawalerem. A później dostaje główną nagrodę wygrywa cały konkurs. To tylko marzenie babci ale jakże realne. Może jednak się spełnia. Chodź by nawet babci przyszło umrzeć to będzie na wnuczkę zerkać z góry